Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 107 ]  Przejdź na stronę  | <<  1 ... 4, 5, 6, 7, 8  >>
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Nieco kawałów...
PostLink | Napisane: 2017-08-29, 17:02 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2016-06-04, 18:52
Posty: 221

Pomógł: 6 razy

Auto: Peugeot 307 SW
Elektronika: BRC
Pojemność: 1997 ccm
Moc: 136 KM
Kod Nadwozia: SW
Kod Silnika: RFN
Rok Produkcji: 2004
Stoi facet w autobusie i chce, żeby gość obok skasował mu bilet, ale nie wie, jak się do niego odezwać. Myśli:
- Jedzie do mojej dzielnicy, bo nie wysiadł na poprzednim przystanku. Wiezie kwiaty, więc jedzie do kobiety. A że kwiaty ładne to i kobieta pewnie ładna. W mojej dzielnicy są dwie ładne kobiety. Moja kochanka i moja żona. Nie może jechać do mojej kochanki, bo ja tam jadę. Musi jechać do mojej żony. Moja żona ma dwóch kochanków - Andrzeja i Piotra. Andrzej jest w delegacji.
- Mógłby mi pan skasować bilet, panie Piotrze?

Stary kawał z długą brodą, ale wciąż śmieszy
Mężczyzna postanowił pozbyć się kota. Zapakował go w koszyk i wytargał do innej dzielnicy. Zadowolony, że pozbył się problemu, wraca do domu - kot już tam jest.
Niezrażony, na drugi dzień wywozi kota za miasto i szybciutko leci do domu. W domu zastaje kota. Myśli sobie: "Uparta zaraza".
Nazajutrz wywozi kota krętymi drogami 100 kilometrów od miasta. Po niedługim czasie dzwoni do domu:
- Jest kot? - pyta żony.
- Jest.
- To dawaj go do telefonu, bo nie wiem jak do domu wrócić...

Wycieńczony wędrowiec czołga się przez pustynię. W pewnym momencie znajduje pustą butelkę przykrytą piaskiem. Po chwili jednak wyskakuje z niej dżin i mówi:
- Hej, jestem dżinem. Spełnię Twoje wszystkie życzenia.
- Chcę do domu! Do Chicago!
- Dobrze, idziemy - powiedział dżin i wziął wędrowca pod rękę.
- Ale ja chcę szybko!
- No, to biegniemy!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Nieco kawałów...
PostLink | Napisane: 2017-08-29, 17:04 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2016-06-04, 18:52
Posty: 221

Pomógł: 6 razy

Auto: Peugeot 307 SW
Elektronika: BRC
Pojemność: 1997 ccm
Moc: 136 KM
Kod Nadwozia: SW
Kod Silnika: RFN
Rok Produkcji: 2004
Rozmowa w barze:
- Kogo ty wczoraj tutaj przyprowadziłeś?! Zawsze takie fajne laski, a do tego czegoś z kijem bym nie podszedł! Co cię podkusiło?
- Rocznica ślubu...

Rzecz się dzieje w aptece.
- Poproszę trzydzieści paczek prezerwatyw.
- Czy życzy pan sobie torbę?
- Nie, moja dziewczyna jest całkiem ładna.

Hit tygodnia ;)
Rozmawiają dwie blondynki:
- Wczoraj skręciłam kostkę.
- W prawo czy w lewo?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Nieco kawałów...
PostLink | Napisane: 2017-09-13, 07:04 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2016-06-04, 18:52
Posty: 221

Pomógł: 6 razy

Auto: Peugeot 307 SW
Elektronika: BRC
Pojemność: 1997 ccm
Moc: 136 KM
Kod Nadwozia: SW
Kod Silnika: RFN
Rok Produkcji: 2004
Policjant do właściciela willi po włamaniu:
- Powinien pan mieć w nocy zapalone światło w domu.
- Ależ to rozrzutność, złodzieje przecież zawsze mają latarki.

Dziki Zachód. Samo południe. Żar leje się z nieba, wszędzie kurz z pustynnej prerii. Kowboj wjeżdża do niedużego miasteczka. Zeskoczywszy z konia przed salonem, podchodzi do szkapy, podnosi ogon i całuje w to miejsce, dokąd nigdy nie przedostaje się słońce.
Staruszek, siedzący przed zakładem fryzjerskim, krzyczy w szoku:
- Po co pocałowałeś konia w dupę?!
- Usta mi popękały? - odpowiada kowboj.
- Taki całus nawilża usta?
- Nie, powstrzymuje od ich oblizywania.

Dowcip tygodnia:
Jak rozpocząć prezentacje w 2017 roku?

- "Panie, panowie i pozostali..."

Mała Zosia siedziała w ogrodzie, zasypując dołek, kiedy przez siatkę zajrzał sąsiad. Zainteresował się, co porabia dziewczynka:
- Co tam robisz, Zosiu?
- Moja złota rybka właśnie umarła - odpowiada Zosia, nie spoglądając nawet w stronę sąsiada - właśnie ją grzebię.
- To bardzo duża dziura jak na złotą rybkę, nie uważasz ? - dziwi się sąsiad.
- To dlatego, że rybka jest wewnątrz twojego durnego kota.

Przychodzi facet z mówiącym kotem do łowcy talentów. Gość musi zademonstrować zdolności kota, więc zadaje mu pytanie:
- Jak się nazywa drobny węgiel?
- Miał! - odpowiada kot.
Potem facet pyta:
- Jaka jest forma czasu przeszłego czasownika ,,mieć'' w trzeciej osobie rodzaju męskiego?
Na co kot odpowiada:
- Miał!
Łowca talentów wyrzuca obu na ulicę. Na ulicy kot wstaje, otrzepuje się i mówi:
- O co mu chodzi, czy ja mówiłem niewyraźnie?

Wchodzi mąż do sypialni i niesie dwie aspiryny i szklankę wody.
Żona się pyta:
- Co to jest?
- To na ból głowy.
- Ale mnie nie boli głowa - mówi zdziwiona kobieta.
- Mam cię! :lol:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Nieco kawałów...
PostLink | Napisane: 2017-09-14, 08:46 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2016-06-04, 18:52
Posty: 221

Pomógł: 6 razy

Auto: Peugeot 307 SW
Elektronika: BRC
Pojemność: 1997 ccm
Moc: 136 KM
Kod Nadwozia: SW
Kod Silnika: RFN
Rok Produkcji: 2004
Nawalony facet wraca do domu i na podwórku zarzuciło go na drzewo rosnące przy ścieżce. Z logiką normalną dla takiego stanu, postanowił zemścić się na drzewie, czyli wyciąć je w pień. Wszedł do domu i dłuższy czas, bezskutecznie szuka piły. W końcu podchodzi wkurzony do żony i pyta:
- Gdzie piła?
Żona wystraszona odpowiada:
- U sąsiada.
- A dlaczego dała sąsiadowi?
Żona coraz bardziej wystraszona, odpowiada drżącym głosem:
- Dała, bo piła...

Narkoman trafił do piekła. Otwierają się wrota, a tu całe łany marihuany. Narkoman napalony biegnie i rwie całe naręcza. Nagle słyszy głos diabła:
- No i po co rwiesz, jak tam pełno narwane!
Patrzy, a tu faktycznie pełno świeżego ziela. Biegnie i zaczyna przerzucać, żeby schło. A tu diabeł:
- I po co suszysz, jak już tam ususzone!
I rzeczywiście. Narkoman podbiega i zaczyna skręcać skręty. Skręca, skręca, na co diabeł:
- I czego skręcasz, jak tam tyle naskręcane!
Narkoman patrzy, a tu góry skrętów! Wybiera największego i pyta diabła:
- Masz może ogień?
A diabeł z uśmiechem:
- Gdybym miał ogień, to byłby raj!

W łóżku leży małżeńska para. Żona mówi do męża:
- Dawniej przed snem delikatnie ściskałeś mnie za rączkę?
On postękując ściska ją za rękę.
- Dawniej przed snem całowałeś mnie w główkę?
On jęcząc podnosi się i całuje ją w głowę.
- Dawniej gryzłeś mnie w szyjkę?
On chrząka, wstaje i rozgląda się za kapciami.
- Ty gdzie znowu leziesz?? - pyta żona.
- Idę po zęby!

Trochę inna historia bitwy...
Grunwald. 15 lipca 1410 roku.

Wstaje świt. W lesie budzi się polski obóz.
Poranny posiłek, modlitwa. Jagiełło staje przed namiotem, powiadomiony o przybyciu połów krzyżackich.
- Panie, Wielki Mistrz, Ulrich von Jungingen, proponuje, by zamiast toczyć tu krwawa bitwę i stracić kwiat rycerstwa, wyznaczyć jednego z każdej ze stron.
Niech oni stoczą pojedynek, a który z nich zwycięży, tego strona uznana zostanie za zwycięską w całej bitwie.

Po chwili namysłu Jagiełło się zgodził. Posłowie odjechali, a Jagiełło podąża do namiotów rycerzy.
- Słuchaj Zawisza, zamiast bitwy będzie pojedynek - pójdziesz walczyć o wygrana bitwę.
- No wiesz Władek, pojutrze tak. No możne jutro... Ale dziś nie dam rady.
- Rozumiesz, imprezka była, daliśmy czadu no i... Po prostu nie dam rady...
Król udał się, wiec do kolejnego rycerza:
- Powala, pójdziesz walczyć w pojedynku o wygrana bitwę?
- Sorki Władek, wczoraj była imprezka u Zawiszy. Daliśmy czadu no i wiesz.... Pojutrze spoko, dziś nie dam po prostu rady....
Udał się, wiec Jagiełło do kolejnego namiotu:
- Zbyszko, pójdziesz walczyć o wygrana bitwę??
- Królu zloty, nie dam rady. Była imprezka...
- Tak, tak, wiem - u Zawiszy. Kto jeszcze tam był?
- No chyba wszyscy...
- Zwołaj wojska, niech się ustawia w szeregu pod lasem..
Stanęło więc polskie wojsko pod lasem, naprzeciw król.
- Słuchajcie, będzie pojedynek o wygrana bitwę. Czy ktoś z was jest w stanie stanąć do niego?? Siedzą rycerze w kulbakach, każdy łypie na drugiego, głowy pospuszczali.
Nikt nie chce... Nagle słychać:
- Ja! Ja! Ja chce!!! Ja pójdę!!!? Rozglądają się i widza - stary dziad z broda do pasa, ubrany w jakis taki jutowy worek, lachmany.
- Rany Boskie, nie ma nikogo innego?????
No i nikogo innego nie bylo. Dali, wiec dziadkowi dlugi dwureczny miecz.
Idzie dziadek przez pole, miecza nie da rady dźwignąć, wiec ciągnie go za sobą....
Patrzą Polacy, a z przeciwnej strony wyjeżdża na koniu wielkim jak stodoła zakuty cały w lśniącą zbroję wielki jak dąb rycerz.
Jagiełło chwyta się za głowę i jęczy, a Polacy wrzeszczą:
- DZIAAAADDDEEEK!!! W NOOOGGGGGIII!!! W NNNOOOGGGGIIIIIIIIIII!!
Rycerz niemiecki jednak już ruszył, już dopadł dziadka, który w ogóle nie zamierzał uciekać. Podniósł się tuman kurzu.
Nic nie widać, tylko jakieś takie jęki słychać. Po chwili wiatr oczyścił pole z pyłu.
Patrzą Polacy, a tam koń bez nóg, krzyżak bez nóg, a dziadek stoi i trzęsącą się reką trzyma miecz na gardle Niemca.
I mówi:
- Masz szczęście ch*ju, ze wrzeszczeli "w nogi", bo bym ci łeb upier*olił!!!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Nieco kawałów...
PostLink | Napisane: 2017-09-25, 14:32 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2016-06-04, 18:52
Posty: 221

Pomógł: 6 razy

Auto: Peugeot 307 SW
Elektronika: BRC
Pojemność: 1997 ccm
Moc: 136 KM
Kod Nadwozia: SW
Kod Silnika: RFN
Rok Produkcji: 2004
Gra mąż na kompie, słyszy, jak żona go opierdziela:
- Nie masz nic innego do roboty?!
Wyłączył komputer i sięgnął po gazetę. Słyszy:
- Sprawy domowe już cię nie interesują?!
Poszedł po odkurzacz, zaczął go rozkładać. Słyszy:
- To nie wiesz, że zaraz zaczyna się mój ulubiony serial?
Poszedł do kuchni z zamiarem, by w czymś żonie pomóc. Słyszy:
- Nie widzisz, że tu jest za mało miejsca dla nas dwojga?!
Ubrał się zatem, wyszedł cicho z domu, poszedł na podwórko. Gra z sąsiadami w szachy, kiedy w jego mieszkaniu otwiera się okno i żona drze ryja:
- Janusz?! Co ty myślisz, że w domu to nie ma nic do zrobienia?!

- Moja siostra jest chora na szkarlatynę - oznajmia Jasiu w szkole.
- To wracaj do domu, bo mi zarazisz całą klasę - mówi wychowawczyni.
Po dwóch tygodniach Jasiu pojawia się na lekcjach.
- I co, siostra wyzdrowiała? - pyta nauczycielka.
- Nie wiem, jeszcze nie pisała.
- To gdzie ona jest?
- W Niemczech.

Pijany koleś mówi to taksówkarza:
- Panie, zawieź mnie pan na dworzec! Dam 50 zł.
- Ale proszę pana, my już jesteśmy na dworcu - odpowiada zdziwiony taxi driver.
- O kurde! Masz pan te 50 zł, ale następnym razem pan tak nie zapie*dalaj!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Nieco kawałów...
PostLink | Napisane: 2017-09-28, 13:56 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2010-02-08, 13:36
Posty: 401
Lokalizacja: Bydgoszcz

Pomógł: 10 razy

Auto: Avensis/Jazz
Elektronika: STAG QBoxPlus/BRC MY10
Wtryskiwacze: Barcuda/niebieskie
Reduktor: KME Tur/MB 1200
Dysze: ?/1.8
Pojemność: 1798/1350
Moc: 147/83
Kod Nadwozia: T27/GE3
Kod Silnika: 2ZR-FAE/L13A6
Rok Produkcji: 2010/2006
Na pewno wiecie że Chuck Norris przeczytał cały Internet, potrafi dzielić przez zero, rozumie kobiety itd itp. Ale czy wiedzieliście, że to on zabił Morze Martwe?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Nieco kawałów...
PostLink | Napisane: 2017-10-01, 12:08 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2016-06-04, 18:52
Posty: 221

Pomógł: 6 razy

Auto: Peugeot 307 SW
Elektronika: BRC
Pojemność: 1997 ccm
Moc: 136 KM
Kod Nadwozia: SW
Kod Silnika: RFN
Rok Produkcji: 2004
Babcia opowiada wnuczkowi bajkę.
- Za górami, za lasami, za siedmioma morzami, był pałac, a w nim same dziwy.
- Babciu to nie pałac, to dom publiczny - przerywa jej wnuczek.

Co łączy papier toaletowy i piłę mechaniczną?
- Jeden niewłaściwy ruch i palec uje*any.

Element biblijny: Na początku było słowo. Sądząc po tym, co jest teraz, musiało ono być na 100% niecenzuralne.

Nr 1 mijającego tygodnia:
Przychodzi facet do kwiaciarni i mówi do sprzedawcy:
- Może mi pan coś dobrać? Pokłóciłem się z żoną i chcę się pogodzić.
- Powiedz pan coś bliżej, żebym mógł określić, jak bardzo musi się pan zrehabilitować.
- Nazwałem ją głupią...
Sprzedawca podaje jedną różę.
- ...krową...
Podaje jeszcze dwie.
- ....tępą....
Podaje kolejne dwie.
- ...i do tego tłustą.
Sprzedawca zabiera jedną i mówi:
- Pan poczeka, zaraz zrobię z tego dla pana wieniec.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Nieco kawałów...
PostLink | Napisane: 2017-11-30, 18:53 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2017-11-30, 17:57
Posty: 32
Lokalizacja: Lubin

Pomógł: 0 razy

Auto: Renault Megane III
– Dzień dobry, chciałbym zgłosić zaginięcie
żony. Wyjechała na zakupy rano i do tej pory nie
wróciła.
– OK. Jakiego jest wzrostu?
– Nie wiem dokładnie. Dość niska.
– Budowa ciała?
– Raczej normalna.
– Kolor oczu?
– W sumie nie wiem.
– Kolor włosów?
– Ciężko powiedzieć, co chwila farbuje.
– W co była ubrana?
– Nie wiem, nie zwróciłem uwagi.
– Pojechała samochodem?
– Tak.
– Jakim?
– Czarny Chrysler 300C, sedan, silnik 5.7 HEMI,
wersja SRT8, skórzana tapicerka…


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Nieco kawałów...
PostLink | Napisane: 2017-12-09, 16:29 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2017-11-30, 17:57
Posty: 32
Lokalizacja: Lubin

Pomógł: 0 razy

Auto: Renault Megane III
- Krzychu, co sprezentowałeś żonie na rocznicę ślubu?
- Wycieczkę na Kanary.
- Nieźle! A ona tobie?
- Poleciała.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Nieco kawałów...
PostLink | Napisane: 2017-12-14, 18:55 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2017-11-30, 17:57
Posty: 32
Lokalizacja: Lubin

Pomógł: 0 razy

Auto: Renault Megane III
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Nieco kawałów...
PostLink | Napisane: 2018-01-11, 17:19 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2017-11-30, 17:57
Posty: 32
Lokalizacja: Lubin

Pomógł: 0 razy

Auto: Renault Megane III
W restauracji:
- Jak panu smakował chłodnik?
- Dupy nie urywa.
- Cierpliwości.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Nieco kawałów...
PostLink | Napisane: 2018-01-18, 17:17 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2017-11-30, 17:57
Posty: 32
Lokalizacja: Lubin

Pomógł: 0 razy

Auto: Renault Megane III


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Nieco kawałów...
PostLink | Napisane: 2018-02-03, 12:28 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2017-11-30, 17:57
Posty: 32
Lokalizacja: Lubin

Pomógł: 0 razy

Auto: Renault Megane III
- Tato! Tato! - wołają dzieci. - Możemy sprzedać trochę twoich butelek po wódce i piwie i kupić chleb?
- Jasne... Ech... - rozrzewnił się ojciec. - Co wy byście, dzieci, jadły gdyby nie ja..


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Nieco kawałów...
PostLink | Napisane: 2018-02-10, 13:57 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2017-11-30, 17:57
Posty: 32
Lokalizacja: Lubin

Pomógł: 0 razy

Auto: Renault Megane III
Jedzie facet BMW i złapał gumę. Zatrzymał się na poboczu i zmienia koło. Podjeżdża mercedes wysiada gościu i się pyta:
- Co pan robi?
- Odkręcam koło – odpowiada facet.
Ten z mercedesa bierze kamień wali w szybę i mówi:
- To ja wezmę radio!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Nieco kawałów...
PostLink | Napisane: 2018-02-16, 12:35 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2017-11-30, 17:57
Posty: 32
Lokalizacja: Lubin

Pomógł: 0 razy

Auto: Renault Megane III
Jedzie ciężarówka bardzo wysoko załadowana. Kierowca - cwaniaczek chciał przejechać pod mostem, ale niestety zaklinował się. Przyjechała policja, gliniarz chodzi dookola, patrzy i mówi: - No i co? Zaklinował się pan? Na co kierowca: - Nie, kurcze! Most wiozłem i mi sie paliwo skończyło!


Góra
 Zobacz profil  
 
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 107 ]  Przejdź na stronę  | <<  1 ... 4, 5, 6, 7, 8  >>

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  


            Strona główna forum

Kontakt    |   Najbardziej pomocni    |    FAQ    |   Szukaj    |   Zaloguj    |   Zarejestruj


               

LPG-forum.pl - instalacja LPG, instalacje gazowe, autogaz, STAG 200, 300, VALTEK, LPGTECH, MAGIC JET, Warsztaty LPG, BLAD SILNIKA
Kamery Wałbrzych - Usługi informatyczne Wałbrzych - karma bez kukurydzy - Preparaty do dezynfekcji

POWERED_BY                Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO