Znalezione wyniki: 260

Autor Wiadomość

 Skocz do forum   Skocz do tematu

Napisane: 2012-02-25, 18:52 

Tak jest na ten temat w instrukcji:

Montaż Reduktora.
Na tylnej stronie reduktora umieszczono sekcję dla zamocowania. Pozwala ona na zamocowanie reduktora śrubą M8. Konstrukcja reduktora wymaga, aby 16mm wyjście znajdowało się zawsze u góry.

i wynika to również z analizy zdjęcia z kanałami gazowymi, że wyjścia wodne powinny być od dołu. Swego czasu też się nad tym zastanawiałem po czyszczeniu reduktora, ale odpuściłem sobie.
Z odpowietrzeniem nie ma problemu. Ale dla pewności węże wodne można podłączyć do reduktora jeszcze nie zamocowanego na stałe. Ustawić reduktor końcówkami wodnymi do góry i napełnić układ. Reduktor ustawić we właściwej pozycji i przykręcić na stałe.
Ja w corolli po napełnieniu układu, żeby wygonić pęcherz powietrza z reduktora zaciskam przewód wodny do nagrzewnicy (reduktor podłączony równolegle), odpalam silnik i na zimnym silniku (zamknięty termostat i duży obieg) podkręcam na chwilę obroty do 3500-4000, w tej sytuacji jest wymuszony największy przepływ przez reduktor i powietrze nie ma szans tam pozostać. Zdejmuję zacisk z przewodu do nagrzewnicy i po zawodach.

 Skocz do forum   Skocz do tematu

Napisane: 2012-03-02, 09:13 

Wg mnie kierunek wylotu otworków na obwodzie miksera powinien być zgodny z kierunkiem przepływu powietrza. Przy takim układzie przepływające powietrze powoduje powstanie podciśnienia w otworkach powodujące wypływ gazu, tym większy im większe jest podciśnienie, a to z kolei zależy od ilości (szybkości) przepływającego powietrza. Teraz już chyba wszystko jest jasne - kołnierz miksera ma być od strony przepustnicy.

 Skocz do forum   Skocz do tematu

Napisane: 2012-03-03, 00:22 

Czujnik reduktora w Prins'ie - 2.5 kΩ/20*C. Osobiście uważam, że to głupia zamiana, ale ....

 Skocz do forum   Skocz do tematu

Napisane: 2012-03-23, 11:00 


kompouter Vialle dobiera sklad mieszanki na podstawie tych samych inf. co komp. benzyny - czyli mieszanka jest zawsze najoptymalniejsza?

Mogę się wypowiedzieć o moich spostrzeżeniach poczynionych na Prins'ie w mojej corolli. W Prins'ie dawka gazu też jest cały czas optymalna, bo dba o to komp benzynowy skracając lub wydłużając czas wtrysku benzyny, a tym samym czas wtrysku gazu. Nieoptymalne ustawienie RC (mnożnika) uwidacznia się na korekcie długoterminowej. Za tym, że tak jest przemawia to, że nie zmieniła się dynamika silnika, ani średnie spalanie gazu po optymalizacji. Zmieniły się natomiast wskazania spalania chwilowego (benzyny) pokazywanego przez komp pokładowy po przełączeniu PB>LPG - obniżenie o 3-4 litrów, a przy przełączeniu LPG>PB - podniesienie mniej więcej o tą samą wartość. Po optymalizacji przy przełączaniu ta różnica nie przekracza 0.5 litra. Przed optymalizacją korekta długoterminowa oscylowała ok. -10%, a po optymalizacji oscyluje 0-1%. Optymalizacja w moim przypadku, to dosyć radykalna zmiana RC ze 115% na 103%.
W corolli miałem do wyboru dwie instalacje Prins'a i Vialle. Informacje jakie uzyskałem w ASO Toyoty na temat tych dwóch instalacji:
- algorytmy pracy obydwóch instalacji są takie same poza tym, że w Prins'ie gaz był podawany w postaci lotnej, a w Vialle w postaci ciekłej.
- plus Vialle w stosunku do Prins'a, to trochę większa moc (1-2%) rozwijana na gazie niż na benzynie, a to z racji lepszego napełnienia cylindrów wynikającego z intensywnego schłodzenia zasysanego powietrza przez parującą wtryśniętą dawkę gazu,
- minusy - wyższa cena (o 2000 zł) i częste awarie pompy gazu.
Z powodu awaryjności pompy za sugestią ASO wybrałem Prins'a.

 Skocz do forum   Skocz do tematu

Napisane: 2012-04-03, 08:19 


oraz ustawię ponownie ciśnienie 1.12 tylko nasuwa się pytanie, przeprowadzić jeszcze raz kalibrację i zebrać mapy czy tylko zredukować ciśnienie?

Wg mnie wystarczy tylko ustawić ciśnienie takie jakie wcześniej było. A ciśnienie po dociągnięciu śrub się zmieniło (wzrosło), bo zmienił się naciąg sprężyny (uszczelka trochę siadła). Nie miałem nic do czynienia z tym reduktorem, ale tak mi się wydaje.

 Skocz do forum   Skocz do tematu

 Tytuł: Re: Oprogramowanie
Napisane: 2012-04-19, 06:26 

Według instrukcji powinien wystarczyć niebieski. Ja przy 97kM mam pomarańczowe i nie mam żadnych zastrzeżeń. Przy pomarańczowych będzie mniejsze RC_in. Program, nie wiem co kolega ma na myśli - wersję programu kompa gazowego czy programu diagnostycznego. Przypuszczam, że w obiegu są starsze wersje programów diagnostycznych, bo przy nowych do instalacji potrzebne są trzy kody podawane przez producenta pod konkretny komputer na którym program jest instalowany i na inny komp nie podejdą.

 Skocz do forum   Skocz do tematu

Napisane: 2012-04-19, 06:08 

U mnie, ale w instalacji Prins takie objawy towarzyszyły zanieczyszczonemu reduktorowi. Ciśnienie po przełączeniu lub przy szybkich zmianach obciążenia (poboru gazu) podskakiwało do ponad 250kPa (o takim zakresie mam zamontowany manometr), silnik gasł z sygnalizacją braku gazu. Odpalić silnika w opcji LPG się nie dało dopóki ciśnienie się nie obniżyło samo, albo je sam sam obniżyłem przez upuszczenie gazu. O czasach wtrysku gazu i benzyny nic nie mogę powiedzieć, bo nie miałem wtedy programu diagnostycznego, ale na logikę to gazu przy takim ciśnieniu powinny być bardzo krótkie, poniżej możliwości wtryskiwacza i stąd gaśniecie silnika.

 Skocz do forum   Skocz do tematu

Napisane: 2012-04-22, 08:04 

Moim zdaniem wymiana filtra gazowego nie ma żadnego wpływu na odpalanie silnika. Tu ma miejsce zagazowanie dolotu w czasie postoju gazem pozostałym w instalacji po wyłączeniu silnika. Silnik odpalany na benzynie, do tego gazu dodaje benzynę i dostaje niestrawności (za bogata mieszanka), zaskakuje wtedy jak sobie przewentyluje dolot. Przyspiesza to otwarcie przepustnicy na początku rozruchu. Jak to jest zwykła instalacja gazowa (I generacja) to przyczyną jest nieszczelne odcinanie gazu. nie znam reduktora czy jest na nim jakaś cewka (elektromagnes-zawór) realizująca to zadanie. Jeżeli nie ma to zadanie to spełnia elektrozawór przed reduktorem-parownikiem. Może być na cewkę podawane cały czas napięcie (mało prawdopodobne), bardziej, ze jest zacięty w pozycji otwartej.

 Skocz do forum   Skocz do tematu

Napisane: 2012-07-04, 15:14 


wręcz przeciwnie, powiem że jest "notorycznie odpowietrzony",

Jeżeli odpowietrzenie reduktora będzie wpięte do górnego przewodu zbiornika i nie będzie zanurzone w płynie to poziom płynu w reduktorze zrówna się z poziomem w zbiorniku - poziomy się wyrównają. Więc w takim przypadku gdy reduktor góruje nad zbiornikiem to w czasie postoju silnika, a być może i przy pracy silnika na wolnych obrotach będzie się znajdowało powietrze. Ile objętościowo to będzie zależeć od wzajemnego usytuowania zbiornik wyrównawczy reduktor.

 Skocz do forum   Skocz do tematu

Napisane: 2012-07-04, 12:34 


można też wkręcić tam wkrętkę i połączyć cienkim wężykiem ze zbiorniczkiem wyrównawczym.

I w efekcie, według mnie, do czasu otwarcia termostatu reduktor będzie notorycznie zapowietrzony, a po otwarciu też nie wiadomo czy się sam odpowietrzy - to będzie zależeć na pewno od obrotów silnika i oporów przepływu w poszczególnych obwodach. Ale spróbować można - może się mylę.

 Skocz do forum   Skocz do tematu

Napisane: 2012-07-04, 21:00 

Jak kolega czytał różne fora pod kątem gazowania corolli, to powinien kolega się natknąć na moje posty na temat gazu. Mam zagazowaną corollę od nowości. przebieg 120 tys. Instalacja jak obok i powiem tylko tyle, gdybym ponownie miał gazować to tylko Prins, mimo że drogi.
Gdyby kolega się zdecydował gazować, to radzę przed montażem sprawdzić luzy zaworowe i ewentualnie skorygować na wydechowych na górną granicę (0.35 mm), zapisać jakie są po korekcji, sprawdzić przy okazji jakie szklanki (nominały) są na każdym zaworze (chodzi o to jaki pozostanie zapas ewentualnych następnych korekcji), bo może się okazać, że tego zapasu nie ma i trzeba by zgodnie ze sztuką regenerować głowicę (wymiana gniazd). Ja po 120 tys. stanąłem przed tym problemem i odsunąłem go w czasie, przez korekcję wysokości szklanki.
Po zagazowaniu radzę sprawdzać luzy zaworowe co 30 tys.
Co do instalacji, to nie oszczędzać na niej, wybrać dobrego gaziarza (z tym może być problem) i pozwolić mu działać.

 Skocz do forum   Skocz do tematu

Napisane: 2012-07-04, 20:35 

Może być pod warunkiem, że przez nagrzewnicę płynie cały czas płyn - nie ma zaworu odcinającego.

 Skocz do forum   Skocz do tematu

Napisane: 2012-10-14, 09:14 

U mnie na innej instalacji (opis obok) było coś podobnego, ale inne skutki, tzn po przełączeniu na lpg silnik gasł i nie dał się odpalić w opcji przełącznika "lpg". Natomiast jeżeli poczekałem z odpaleniem silnika i temperatura reduktora spadła poniżej progu przełączania, silnik odpalał na benzynie i przechodził gładko na lpg, później już było wszystko w porządku do następnego totalnego wystygnięcia silnika. W serwisie (na gwarancji) nie umieli zlokalizować przyczyny, po pół roku wszystko wróciło samoistnie do normy i tak jest do teraz. Co było przyczyną nie wiem, bo wtedy nie miałem jeszcze programu diagnostycznego, a teraz nie ma problemu. W mojej sytuacji, stawiałbym na emulator wtrysku, ale podobno gdy on szwankuje, to silnik na benzynie też by nie chodził. Mógł również szwankować emulator obrotów, bo bez niego instalacja nie przełączy się na lpg. Tylko obydwa te przypuszczenia nie mają się nijak to tego że warunkiem bezproblemowego przejścia na lpg było przestygnięcie reduktora - spadek temperatury poniżej progu przełączania. Sam reduktor w momencie przełączenia i później zachowywał się normalnie - trzymał właściwe i stabilne ciśnienie.

- inny objaw jaki się pojawia czasem, to przypadek kiedy przełączy się na LPG podczas przyśpieszania to czasem (znacznie częściej bezobjawowo) przełącza się na lpg z sygnalizacją końca gazu w zbiorniku. Nawet gdy ten jest pełny.

Tu chyba się kolega "przejęzyczył" (podkreślone). U mnie podobny objaw występował gdy miałem zanieczyszczony reduktor i dawał niestabilne ciśnienie - jak ciśnienie za wysoko podskoczyło.

 Skocz do forum   Skocz do tematu

Napisane: 2012-10-17, 23:38 

Ickiewicz napisał(a):
gdyz juz mialem dosyc jezdzenia co pare tysiecy km na czyszczenie reduktora a dolkadniej zacinajacej sie iglicy

Bo to trzeba zrobić dokładnie. Mam przejechane 122kkm i tylko raz po 85kkm był czyszczony reduktor, ale rozebrałem wszystko na czynniki pierwsze. Może mam fart.

 Skocz do forum   Skocz do tematu

Napisane: 2012-10-20, 19:26 

Moje trzy grosze.

Dyskusja ciekawa ale ja i tak niewiele z tego skorzystam bo prawie nic nie kumam:(może powiedzcie krótko warto w moim przypadku założyć instalację czy zostać na benzynie.

Na początku pytanie - samochód chyba nowy, więc jak z gwarancją. Druga sprawa jaki silnik, bo nie każda instalacja jest zdrowa dla danego silnika.
A teraz do cytatu. Decyzję kolega musi podjąć sam, bo opinii jest i będzie tyle ilu dyskutantów , mnie nie wyłączając. Padało często pytanie ile to kosztuje, ale z tym koresponduje pytanie - oszczędzając teraz ile później będę musiał wyłożyć. Moje instalacje OMVL DREAM XXI N i PRINS, wtedy gdy były zakładane (2004 2005) to górna półka cenowa (4500 i 6000 zł), ale efekt jest taki, że przez ten okres (nadal są eksploatowane) praktycznie poza filtrami i droższym przeglądem rejestracyjnym, do nich nie dopłacałem.
W tym czasie oferowali mi instalacje w zakresie cenowym od 2000-2500 zł i pytania kolegów kiedy ci się to zwróci - zwróciło się z nawiązką. Instalacja gazowa ma to do siebie, że dobrze dobrana i starannie położona, zaczyna się zwracać już od pierwszego nawiniętego kilometra, a nie można takiego pytania zadać kiedy to się zwróci przy zakupie np. alufelg.
Moja rada - poszukać dobrego gazmajstra (to jest loteria) i zdać się na niego. Dobry powie co jego zdaniem będzie dobre i na nic innego się nie zgodzi, tylko odeśle do konkurencji - to z autopsji.

 Skocz do forum   Skocz do tematu

Napisane: 2012-10-28, 21:03 


Na czym mam docierać PB czy LPG? Jak pb to ile km?

Może to koledze się przyda. Ja w corolli gaz miałem założony prawie od nowości (5 kkm) w ASO Toyoty. Jeździłem od razu na gazie, bo już miałem 5 kkm nawinięte na benzynie, a gdybym corollę już zagazowaną wyprowadził z salonu, to mógłbym dopiero po 5 kkm przejeżdżonych na benzynie przejść na gaz. Taki był wymóg Toyoty.

 Skocz do forum   Skocz do tematu

Napisane: 2012-11-30, 07:34 

Sam szlifowałem. Wiertarka ręczna w stojaku. Kamień trzpieniowy (palcowy) o średnicy 10mm. Co chwilę pomiar grubości szklanki. Szlifowałem na taki wymiar, aby po złożeniu otrzymać górny zakres luzu - u mnie 0.35mm.

 Skocz do forum   Skocz do tematu

Napisane: 2012-12-09, 22:31 


Do mnie nie przemawia że niby dobrze chodzi i wyregulowane a jednak źle.

Przy pracy silnika na gazie, jego komputer benzynowy jest oszukiwany i myśli że cały czas silnik pracuje na gazie.
Dobra (idealna) regulacja (dobór parametrów pracy) instalacji gazowej polega na tym, aby w całym zakresie obrotów i obciążeń silnika na gazie, komputer benzynowy (myśląc, że silnik pracuje na benzynie) nie musiał korygować wyliczonego przez swoje algorytmy czasu wtrysku benzyny. Zły lub niedokładny dobór tych parametrów, powoduję na podstawie wskazań sondy lambda, wprowadzanie przez komputer benzynowy korekt wyliczonego czasu wtrysku, a to odkłada się w tzw korektach krótko i długoterminowych. Jeżeli te korekty nie odbiegają za bardzo od tych jakie byłyby gdyby silnik pracował na benzynie, to pół biedy, bo z tym po przejści na benzynę komputer benzynowy sobie poradzi, przez jakiś czas będzie za uboga lub zabogata mieszanka paliwowa. Problem zaczyna się wtedy, jak te korekty za mocno odbiegają od siebie i wtedy po przełączeniu na benzynę dawka benzyny jest niestrawna dla sinika (niezapalna) z tego powodu, że zauboga albo za bogata i silnik gaśnie. To są skrajne przypadki, ale są i pośrednie stany i silnik ma wtedy chimery.
To żeby dobrze ustawić instalację, trzeba chcieć, czuć instalację, mieć wyobraźnię i umieć wyciągać wnioski, ale te wymienione altruizmy warunkują dobre wykonanie każdej roboty.
To jest taka luźna uwaga ignoranta, który sam sobie w końcu ustawił swoją instalację.

 Skocz do forum   Skocz do tematu

 Tytuł: Re: sonda
Napisane: 2012-12-14, 16:24 

Można podpiąć sondę i wtedy można sobie pooglądać jak pracuje. Bardziej to obrazowo wygląda (wykres) niż w np. w programie PCMScan. Ja mam ją podpiętą, mogę ją włączyć do podglądu (ewentualnie do regulacji) jak mam podpiętego diaga, ale na co dzień jeżdżę z wyłączoną. Sonda w pracy kompa gazowego wg mnie nie bierze udziału. Podpięta jest do przewodu sygnałowego sondy, koloru w tej chwili nie pamiętam (chyba brązowy). Łatwo go zlokalizować, bo po wkłuciu się do niego z miliwoltomierzem przy pracującym silniku wskazywane napięcie biega od ok. 0.1V do 0.8-1.0V.

 Skocz do forum   Skocz do tematu

Napisane: 2012-12-14, 15:59 


nadeszly mrozy i zamarza butla, a gdy bylo cieplo to działało bez problemu...

zle ustawienie bultl? wielozawor jest prawie w poziomie.

Proste jak babski rozum - nieszczelność połączeń w butli. Gaz zamiast w reduktorze przechodzić w stan lotny robi to butli i przez tą nieszczelność trafia dalej do instalacji.

 Skocz do forum   Skocz do tematu

Napisane: 2012-12-17, 22:43 

od jakiegoś czasu gdy gazu jest mniej niż połowa, czy jadąc pod górkę to przy przyspieszaniu przełącza sie na benzynę (są nowe filtry
A czy to przełączanie LPG>PB jest jakoś sygnalizowane i czy po zakończeniu przyspieszania lub jazdy pod górkę przechodzi samoczynnie z powrotem na LPG?
Gdyby nie informacja, że są nowe filtry, to sugerowałbym ich wymianę.
Wpis ten może też sugerować, jakąś nieszczelność połączeń w butli i po opadnięciu poziomu ciekłego gazu poniżej tej nieszczelności, dostawania się do instalacji gazu lotnego dającego podobny efekt.
Byłem u jakiegoś gazownika(tylko jeden w moim miescie) to mi powiedział, ze mój reduktor przy dodawaniu gazu nie trzyma ciśnienia
To by sugerowało właśnie na zanieczyszczone filtry (małą ich przepustowość), na podstawie obserwacji i doświadczenia zdobytego na moim Prins'ie, tego typu usterka j/w z powodu reduktora (zanieczyszczony reduktor stwardniałe membrany) mogą być przyczyną nie trzymania stabilnego ciśnienia, nie tylko w dół - powodujące przełączenie na PB, ale powinno po chwili (po ujęciu gazu) powrócić z powrotem na LPG, ale i w górę - wtedy jest przerzutka na PB, ale nie ma zaraz możliwości powrotu na LPG, tylko po jakimś czasie jak ciśnienie gazu na listwie spadnie do rozsądnej wielkości. Czasem w tej sytuacji zadziała zawór bezpieczeństwa na reduktorze, czemu może towarzyszyć głos podobny do syreny i oczywiście smród gazu.
Ja mam zamontowany na stałe manometr i widzę na bieżąco jakie mam ciśnienie w instalacji, że nie muszę się podłączać pod program diagnostyczny.
Co kupna nowego reduktora, to z punktu widzenia gazmajstra to jest wyjście najlepsze, bo nie musi się bawić w żadne czyszczenie, a w Prins'ie (nie wiem jak w innych reduktorach) wymaga to dokładności, tylko wsadza nowy reduktor, a klient płaci. Regenerację reduktora można przeprowadzić samemu, żadna filozofia - tylko trochę się przyłożyć.
Co do zwiększonego spalania gazu - to sprawdziłbym najpierw jak ta sprawa ma się na benzynie, bo w Prins'ie tak jest, że jak silnik ma większy apetyt na benzynę to przekłada się to również na większy apetyt na gaz.

 Skocz do forum   Skocz do tematu

Napisane: 2013-01-26, 19:07 

Radziłbym sprawdzić i ewentualnie skorygować luz na zaworach i to w miarę możliwości na górną granicę 0.35 wydech i 0.25 wdech.

 Skocz do forum   Skocz do tematu

Napisane: 2013-02-18, 20:27 


szczelność jest bo sprawdzałem czujnikiem

Tej nieszczelności nie sprawdzisz żadnym czujnikiem, bo ona jest w butli. W twoim przypadku raczej to będzie problem za nisko ustawionego pływaka, bo przy rurce nie sięgającej dna przy pierwszych dwóch trzech tankowaniach powinno wejść więcej gazu i stopniowo się zmniejszać.
Objawem nieszczelności w butli o której pisałem oraz za krótkiej rurki w butli jest szronienie-roszenie butli przy jeździe na gazie. Spowodowane to jest tym, że gaz gwałtownie paruje już w butli, a nie w reduktorze. W zimie jest to trudniejsze do stwierdzenia, bo w takim przypadku butan (jako cięższy) zalegający przy dnie przy niskich temperaturach niechętnie paruje (temperatura parowania ok. 0*C) i może nie być tego efektu roszenia-szronienia. W normalnych warunkach (rurka do dna) butan jest pierwszej kolejności wypychany z butli przez ciśnienie gazowego propanu.
Jak masz ciepły (ogrzewany) garaż, to potwierdzeniem tego co napisałem i to co ty podejrzewasz, to po wyjeżdżeniu gazu do zera (silnik nie chce już się przełączyć na gaz), to po całonocnym postoju w tym garażu, silnik odpalony w tym garażu powinien przejść na gaz i na nim pracować aż do wyziębienia butli, ale wiem że to nierealne, bo rzadko kto ma taki luksus, jak ogrzewany garaż.

 Skocz do forum   Skocz do tematu

Napisane: 2013-03-17, 21:10 

mcjezioro napisał(a):
Może po prostu nieszczelność i gaz leci w powietrze zamiast do silnika.

Może być i tak, ale przy takich ilościach, to wokół samochodu powinno tak śmierdzieć, a o tym ani słowa.
Inna sprawa, że nie wyobrażam sobie, jak silnik może pracować przy takim nadmiarze paliwa.

 Skocz do forum   Skocz do tematu

Napisane: 2013-07-24, 14:50 

parian napisał(a):
Myślisz, że montaż zbiornika ma jakiś wpływ?

Ja mam w dwóch samochodach ustawioną butlę "do jazdy na wstecznym" i nie zaważyłem jakichś ujemnych skutków.
Strona 1 z 11 [ Znalezione wyniki: 260 ]


Strefa czasowa: UTC + 1


Skocz do:  


            Strona główna forum

Kontakt    |   Najbardziej pomocni    |    FAQ    |   Szukaj    |   Zaloguj    |   Zarejestruj


               

LPG-forum.pl - instalacja LPG, instalacje gazowe, autogaz, STAG 200, 300, VALTEK, LPGTECH, MAGIC JET, Warsztaty LPG, BLAD SILNIKA
Kamery Wałbrzych - Usługi informatyczne Wałbrzych - karma bez kukurydzy - Preparaty do dezynfekcji

POWERED_BY                Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO