Znalezione wyniki: 429

Autor Wiadomość

 Skocz do forum   Skocz do tematu

Napisane: 2014-02-11, 18:46 

A wcześniej opisane przypadki też, bym przypisał reduktorowi.

 Skocz do forum   Skocz do tematu

Napisane: 2014-02-25, 17:24 

To jest normalny objaw, żeby się nie powtarzać, przeczytaj to post513295.html#p513295

 Skocz do forum   Skocz do tematu

Napisane: 2014-12-04, 18:36 


co ile kilometrów rozsądnie byłoby profilaktycznie zmienić świece

Na tak postawione pytanie można tylko tak odpowiedzieć - to precyzuje instrukcja samochodu. Ja w swojej megance świece zmieniam zgodnie z instrukcją co 60 kkm, a jakie - też takie jakie przewidział producent, ale zmniejszam odstęp między elektrodami na 0.7 mm.

 Skocz do forum   Skocz do tematu

Napisane: 2014-03-23, 20:07 

Na podstawie objawów z pierwszego postu ja stawiałbym na reduktor, ale wcześniej sprawdziłbym jak się zachowuje ciśnienie gazu przy szybkich zmianach przepływu. Jak pływa, to reduktor do czyszczenia + ewentualnie zestaw naprawczy. Przy czyszczeniu szczególną uwagę należy zwrócić na tuleję z iglicą.

 Skocz do forum   Skocz do tematu

Napisane: 2014-03-12, 18:39 

Nie, wymieniłem tylko cewkę o takich samych parametrach (oporność) jak stara.

 Skocz do forum   Skocz do tematu

Napisane: 2014-03-24, 06:53 

rew napisał(a):
W jeździe nie odczuwam żadnych zaklóceń (od czasu odetkania ,czyli od wczoraj).Wolne obroty dobre,kopa ma jak wczesniej itp.

I tak u mnie się to objawiało.
rew napisał(a):
Nie mam jak zdiagnozowac

Nie miałem jeszcze programu diagnostycznego, wystarczył zwykły manometr.

 Skocz do forum   Skocz do tematu

Napisane: 2014-03-31, 19:06 


W pewnej chwili nagle w czasie jazdy przerzucil na benzyne.

U mnie jak zacinał się reduktor (dawał za wysokie ciśnienie, o ile za wysokie nie wiem, bo manometr mam na 2.5 atm), to silnik gasł i nie przechodził automatycznie na benzynę, a po ręcznym przełączeniu na benzynę i odpaleniu i próbie ręcznego przełączenia na gaz silnik gasł ponownie. Przełączenie było możliwe jak ciśnienie spadło poniżej 2.5 atm (bara).

To wygląda tak,jakby cos sie zatykalo (nie calkiem,bo pracuje,ale nierowno i nie wchodzi na obroty),

Gdyby nie ten wpis, to sugerowałbym zainteresować się cewką przed elektrozaworem (niepewne przejście), ale wtedy silnik przełączałby się na benzynę i z powrotem na gaz. Tak się zastanawiam, czy jak silnik ma chimery, czy wtedy na któreś cylindry (może wszystkie) nie dostaje dwóch paliw równocześnie i się zwyczajnie dusi. Może emulator wtrysków szwankuje. To jest takie moje gdybanie, bo z tym w mojej instalacji się nie spotkałem. Ciekawym co przy wystąpieniu tej sytuacji pokazałby program diadnostyczny, bo widząc to łatwiej byłby trafić w sedno.

 Skocz do forum   Skocz do tematu

Napisane: 2014-04-01, 08:14 

rew napisał(a):
i ustawiono cisnienie chyba cos kolo 1,5-2 atm.

1.5 atm (bara) to wg mnie trochę niskie ciśnienie i prawdopodobnie par. LPG_cor będzie mocno odbiegał od zera. Ja u siebie ciśnienie ustawiłem na 2.14 bara, bo przy tym ciśnieniu w/w parametr oscylował wokół zera.

 Skocz do forum   Skocz do tematu

Napisane: 2014-12-03, 08:56 


Różnica między temp silnika a temp reduktora to ok10'-12'

Duża różnica w temperaturze silnika i reduktora (przed przełączeniem na gaz) może wynikać ze sposobu włączenia reduktora do układu chłodzenia - równoległe/szeregowo z nagrzewnicą. Przy równoległy i szeregowym, ale reduktor jako pierwszy różnica powinna być niewielka wynikająca ze strat ciepła na wężu reduktor-blok silnika i na samym reduktorze. Przy szeregowym, ale reduktor jako drugi różnica będzie większa o to co zabrała nagrzewnica. Jakaś różnica będzie wynikać i z tego, że porównywane są pomiary dokonane przez dwa różne układy pomiarowe w różnych miejscach.

 Skocz do forum   Skocz do tematu

Napisane: 2014-12-02, 23:33 


Czy temperatura reduktora nie powinna być taka sama jak silnika ?

Na postoju przed przełączeniem, temperatura reduktora być zbliżona zbliżona do temperatury silnika, po przełączeniu na gaz temperatura reduktora obniża się, bo parujący gaz zabiera ciepło i temperatura reduktora tym bardziej się obniża im więcej gazu musi zmienić stan skupienia i im niższa jest jego temperatura na wejściu do reduktora. W czasie jazdy reduktor też jest dodatkowo chłodzony powietrzem przepływającym pod maską silnika.
Nie należy się więc kierować temperaturą silnika (to może być sygnałem ostrzegawczym) i w takich przypadkach trzeba sprawdzić rzeczywistą temperaturę reduktora i porównać ją z tą jaką widzi sterownik gazowy - przy sprawnym czujniku temperatury reduktora wielkości te powinny być bardzo zbliżone do siebie.

 Skocz do forum   Skocz do tematu

Napisane: 2014-08-03, 12:37 


Może inni użytkownicy Prinsa w autach z turbo się wypowiedzą

Wprawdzie nie mam turbo, ale

Która konkretnie część reduktora może odpowiadać za takie pompowanie po cut off? Ten kołeczek, który porusza się w tulejce czy coś innego?

Z moich obserwacji wynika, że to ten kołeczek w tulejce, a później współpracujący z kołeczkiem grzybek zaworu gazowego w gnieździe są odpowiedzialne za te skoki ciśnienia. U mnie świeżo po wyczyszczeniu reduktora (z szczególnym uwzględnieniem w/w elementów) wskazówka manometru (nie miałem wtedy programu diagnostycznego) przy szybkich zmianach poboru ilości gazu, ani nie drgnęła. Później różnie się zachowywała, ale z reguły wartość po szybkim zwolnieniu pedału gazu przy wcześniejszym dużym obciążeniu silnika nie przekracza 0.15 bara, z tym że u mnie nie ma ciśnienia odniesienia podłaczonego do reduktora.

 Skocz do forum   Skocz do tematu

Napisane: 2014-08-06, 14:40 

Jak są 3 piny, to jakaś starsza instalacja. Ja mam instalację z 4 pinami i ten 4 (w tej chwili nie powiem w której kolejności) to +12V.

 Skocz do forum   Skocz do tematu

Napisane: 2014-07-09, 13:30 


Wróciłem do denso na 1.1 (tak jak org) i teraz pytanie, czy jak się dowiedziałem bezpieczne zmniejszenie przerwy to o 0.3 max
Tylko teraz pytanie czy to ma sens ? czyli denso na 0.8 ?

Ja w corolli od 6 lat (jak tylko skończyła się gwarancja) zmniejszyłem odstęp między elektrodami na świecach z 1.0 mm na 0.7 mm i nie stwierdziłem z tego tytułu,na przeciągu tych sześciu lat, żadnych ujemnych skutków.
Wczoraj natomiast w megance (przebieg 220 kkm w tym 170 kkm na gazie), wymieniłem padniętą cewką zapłonową Denso oraz zmniejszyłem odstęp między elektrodami na świecach z 1.1 mm na 0.6 mm i też silnik chodzi poprawnie i też jestem pewien, że tak będzie nadal.
Jestem również pewien, że gdyby odstęp między elektrodami na świecy był 0.7mm to cewka żyła by nadal.

 Skocz do forum   Skocz do tematu

Napisane: 2014-08-06, 17:12 

Napisałem starsza, bo podobny problem miał gość na elektrodzie (chyba, bo już nie pamiętam), że program diagnostyczny nie nawiązywał kontaktu ze sterownikiem gazowym i wynikało z tego co tam podał, że instalacja jest starsza od mojej (2005 r.). Jak to się skończyło też już nie pamiętam. Co do kolejności pinów, to sprawdzę jak to jest u mnie, bo idę do garażu i podam.
Instalacja zwykła od tej do silnika z doładowaniem, różni się:
- reduktorem, który ma wyprowadzony króciec na podłączenie ciśnienia odniesienia, które jest brane (i tego nie jestem pewien) z przed przepustnicy (nadciśnienie doładowania), czy zza przepustnicy (podciśnienie),
- z tego co się niedawno dowiedziałem na elektrodzie, to może być dodatkowy czujnik ciśnienia MAP i jak jest, to wtedy jest potrzebna wersja programu diagnostycznego przynajmniej 2.7, który ten czujnik będzie widział i w tym przypadku na pewno inne oprogramowanie sterownika.
To co wiedziałem - napisałem.

 Skocz do forum   Skocz do tematu

Napisane: 2014-08-04, 19:58 

U mnie przy czystszym trzpieniu oraz dropsie (reszta była czysta) i nie chciał chodzić, ciśnienie tak skakało, że zawór bezpieczeństwa się uruchamiał. Po dokładnym wyczyszczeniu trzpienia, prowadnicy w której chodzi i tak samo z dropsem ciśnienie przez jakiś czas stało jak zamurowane.

 Skocz do forum   Skocz do tematu

Napisane: 2014-08-07, 21:52 

To co napisałem, to jest analiza tylko tego co napisałeś. Jak chcesz więcej, to się musisz bardziej odkryć czym masz zarażony silnik (jaka instalacja gazowa - składniki), jaki silnik (mnie np. to nic nie mówi - opel combo). Jak się odkryjesz, to może bardziej doświadczeni userzy coś podpowiedzą.

 Skocz do forum   Skocz do tematu

Napisane: 2014-08-15, 10:49 

Emulator, jak go sprawdzić - na to pytanie nie wiem jak to zrobić, bez ewentualnej podmiany.
Ja w tej sytuacji (okopcona rura wydechowa) zacząłbym od sprawdzenia jak wyglądają świece zapłonowe, jaki jest kolor, jaka jest przerwa między elektrodami, podejrzewam, że jest duża i ustawiłbym ją na 0.6-0.7 mm, żeby wykluczyć tą wątpliwość Czy jest taka możliwość ze cewki które wymieniłem (używki) na PB sprawuje się b.dobrze a na lpi mogą powodować taką prace ??
Co do ich koloru. Jeżeli wszystkie będą okopcone (ciemne), to pod lupę wziąłbym sondę lambda, bo być może ona coś niedomaga. Może to być mało odczuwalne (widoczne) przy pracy silnika na benzynie (bo krótko na niej pracuje), a może jest akurat dobre dopasowanie na benzynie i ingerencja sondy nie jest tak istotna. Ale przy pracy na gazie, już to dopasowanie może być gorsze (niedopasowany mnożnik) i brak ingerencji sondy może być wtedy istotny, tak na pewno byłoby w Prinsie, a z tego co wiem, algorytmy pracy tych instalacji są podobne.
Jeżeli świece okopcone byłyby na niektórych cylindrach, to wskazywałoby na usterkę tylko na tych konkretnych cylindrach, a nie ogólną (np sonda).
Nie wiem jakie masz możliwości w Alfie, ale ja w mojej corolli sprawdziłbym jak wyglądają przebiegi (wykresy) sondy przed katem, korekty krótkoterminowe (STFT) i długoterminowe (LTFT) z jazdy na benzynie i na gazie.
Przeczytałem pierwszy post i pytanie - czy wcześniej na gazie silnik chodził poprawnie?
Ja przed zagazowaniem corolli interesowałem się Vialle i z tego co się dowiedziałem w ASO (tam gazowałem corollę), to istotnie jest usytuowanie miejsca wtrysku w tej instalacji i oni demontowali kolektor i wysyłali go do producenta instalacji i on to wykonywał, nie wiem jak to wyglądało u innych instalatorów.

 Skocz do forum   Skocz do tematu

Napisane: 2014-08-16, 22:12 


Generalnie sytuacja wygląda tak - filtr czysty, obudowa filtra czysta, kanały w reduktorze czyste,

Bo one takie będą, szczególnie filtr z obudową, bo one świństwa w gazie rozpuszczonego nie zatrzymają. To świństwo wydzieli się i z reguły pozostanie w miejscu gdzie gaz zmienia stan skupienia - z ciekłego przechodzi w stan lotny. W Twoim przypadku dochodzi do tego w tym miejscu i to intensywnie - gaz ulatuje, a syf zostaje, bo nie paruje.
Warto byłoby się zastanowić nad zmianą tego miejsca, żeby do tej zamiany dochodziło poza tymi elementami.
Rozbierałem ten reduktor tylko raz do czyszczenia i to parę lat temu, więc mam mgliste wyobrażenie tym bardziej, że wtedy na to nie zwracałem specjalnej uwagi, jaka jest droga gazu, żeby to zmienić.
U mnie jak rozebrałem reduktor, to te jego elementy, które są u Ciebie pokryte tą brązową mazią u mnie pokryte były gęstym żółtawym olejem, łatwym do usunięcia. Z tego teraz wnioskuję, że u mnie w reduktorze w tym miejscu było (jest) gorąco, ale mokro.
Albo masz cholernego pecha i trafiasz na syfiasty (zaolejony gaz), bo ja po czyszczeniu reduktora, o ile pamiętam,to po drugim tankowaniu miałem powtórkę z rozrywki, ale wtedy nie miałem czasu bawić się w ponowne czyszczenie reduktora, bo samochód bym mi stale potrzebny i jakoś to przemęczyłem do następnego tankowania, po którym problem znikł i tak jest do teraz.
A jak masz usytuowany reduktor, bo powinien być w pozycji pionowej z kolankami wodnymi do dołu.

 Skocz do forum   Skocz do tematu

Napisane: 2014-08-17, 13:09 

Reduktor VSI-Prins nie toleruje złej jakości gazu,tym bardziej,gdy jeździ w aucie o małej mocy.Filtry niestety nic nie pomogą.
Opinię co filtrów potwierdzam, bo one przeznaczone są do zatrzymania frakcji stałych, a ciekłe przepuszczą.Co do reszty, to albo ja mam jakiego farta, bo z reduktorem poza tym jednym przypadkiem, a w zasadzie z całą instalacją nie miałem kłopotów, a mam nawinięte na niej 131 kkm. W megance z Dreamem, też nie miałem kłopotów, reduktor regenerowałem po ok. 130 kkm (obecnie nawinięte na gazie ma 175 kkm, taki przebieg mają wtryskiwacze REG-i), bo się pocił na składaniu.

 Skocz do forum   Skocz do tematu

Napisane: 2014-08-22, 22:06 


Z tego co wiem to bmka musi być idealnie odpowietrzona

W samochodach z którymi dotychczas miałem do czynienia, układy chłodzenia automatycznie się odpowietrzały jak tylko otworzył się termostat, wcześniej trzeba było tylko usunąć (odpowietrznikiem) powietrze z rejonu termostatu, aby termostat miał kontakt z gorącym płynem i się szybko otworzył.
W megance też tak jest, ale powietrze w górnej części chłodnicy (powyżej górnego wlotu) jak nie ma w niej odpowietrznika pozostaje. Ono w pracy układu nie przeszkadza, ale po rozgrzaniu powoduje dodatkowy wzrost ciśnienia w układzie.

Teraz jak odpaliłem na zimnym bulgotu nie było

Jak termostat jest zamknięty, to bulgotu nie będzie, ale jak będzie przedmuch od strony silnika (blok, głowica, uszczelka) to będzie się podnosił poziom w zbiorniku wyrównawczym. Gdyby był przedmuch z reduktora, to wtedy na zimnym silniku i szczelnym układzie chłodzenia, węże powinny być twardawe i odkręcaniu korka na zbiorniku powinno towarzyszyć lekkie syknięcie, a węże powinny stać się miękkie.

Raptownie ale delikatnie :) miałem na myśli takie "klępnięcie" pedału gazu, ale nie do dechy. Obroty nie idą w górę tylko w dół, dopiero potem w górę.

Miałem z czymś takim do czynienia w FSO-1500 (duży fiat) bez gazu, ale tam to było spowodowane tym, że przy przy przechodzeniu z wolnych obrotów na wyższe, przy naciskaniu pedału gazu, przepustnica lekko jakby się domykała i dopiero następowało jej otwieranie. Trochę czasu mi to zajęło dojście dlaczego tak się dzieje. Skorygowanie to był już pikuś. Tu to nie ma miejsca jak się to dzieje tylko na gazie.

Gazownik powiedział, że wtryski mogę mieć poklejone.

Wydaje mi się, że nie ma racji, bo wg mnie gdyby tak było to miałbyś kłopoty przy przechodzeniu z benzyny na gaz, gdy silnik jeszcze nie osiągnął normalnej temperatury pracy. Bardziej byłbym skłonny przypisać to reduktorowi, że ma opóźniony refleks, sprawdzić to można tylko po tym, jak w tym momencie zachowuje się ciśnienie gazu - nie powinno się zmieniać.
Ja na wtryskiwaczach mam nabite prawie tyle samo i nie wykazują żadnych oznak zmęczenia.
Ja u siebie mam ciśnienie ustawione na 2.14 bara, bo przy tym ciśnieniu par. LPG_cor na wolnych obrotach oscyluje w granicach zera. Wcześniej też miałem 2 bary.
Tyle ewangelii na dzień dzisiejszy - dobranoc.

 Skocz do forum   Skocz do tematu

Napisane: 2014-08-22, 08:50 


Generalnie z tego co się dowiaduję i czytam na forach, wskaźnik temperatury nie jest w 100% przypadków wiarygodnym źródłem info,

Wiadomo, że nie można wszystkiego traktować bezkrytycznie, a więc wskazań temperatury też, ale jeżeli jego wskazania (zachowanie) są logiczne, to można się na nich opierać i wyciągać logiczne wnioski.

niektórym użytkownikom również wywalało płyn z korka i strzelały zbiorniczki bo płyn się zagotował a wskazówka ani drgnęła.

Tu nie wiadomo jak interpretować informację "a wskazówka ani drgnęła", bo jeżeli zajmowała położenie przy gorącym silniku jakie zajmowała przy zimnym (tak ja bym to interpretował), to wg mnie wskazuje na usterkę układu pomiarowego (wg mnie przerwa w obwodzie) i tym się należy zająć od razu.
Natomiast jeżeli wskazówka przy rozgrzanym silniku zajmowała zawsze normalne położenie jakie powinna zająć i nie podnosiła się wyżej, a doszło do rozerwania zbiornika, to wg mnie nie doszło do zagotowania (zawrzenia) jako takiego, wynikającego z podniesienia temperatury, ale z powodu nadmiernego wzrostu ciśnienia w układzie chłodzenia. Głównym powodem rozerwania zbiornika (on był najsłabszym elementem w tej układance) był niesprawny zawór ciśnieniowy w jego korku. A teraz powód dlaczego mogło dojść do tak dużego wzrostu ciśnienia gdy zawór ciśnieniowy jest niesprawny.
Powody mogą być dwa.
1. Bardzo duży pęcherz powietrza w układzie chłodzenia, w miejscu takim, w którym nie blokuje przepływu czynnika chłodzącego (nie ma wtedy wzrostu temperatury), ale nagrzewając się od płynu powoduje wzrost ciśnienia w układzie. Takim miejscem może być chłodnica, jak nie ma odpowietrznika, a górny jej króciec jest np w 2/3 jej wysokości (tak jest u mnie w megance).
2 . Przedmuch do układu chłodzenia - powód:
- silnik (uszczelka pod głowicą, pęknięty blok lub głowica),
- turbosprężarka, jeżeli jest chłodzona wodą,
- reduktor instalacji gazowej, jeżeli taka jest zamontowana.

Płynu ze zbiorniczka nie ubywa, jednak niepokoi mnie biała para z rury wydechowej. Rano i wieczorem, po odpaleniu i staniu w koreczkach, na jałowym biegu (praktycznie odkąd zakupiłem auto obserwuję to) nawet po przejechaniu 4-5km wydobywa się dymek (ale nie gęsty dym)

Że płynu nie ubywa to dobry objaw, ale jak z twardością węży, czy nie są nadmiernie twarde i czy na dobrze rozgrzanym silniku, na wolnych obrotach nie gazuje korek na zbiorniku wyrównawczym?
To że z rury wydechowej pojawia się biały dymek rano i wieczorem, to jest normalne, bo benzyna czy gaz przy spalaniu przechodzą w CO2 i H2O i ona jest widoczna jako para wodna, bardziej jest to widoczne przy pracy silnika na gazie, bo w gazie jest więcej wodoru, więc więcej powstaje wody, a więc i pary wodnej.

 Skocz do forum   Skocz do tematu

Napisane: 2014-08-22, 22:16 


Dziwiłem się, że nie ma w tych miejscach żadnych uszczelek.

Tam jest (powinna) być baryłka na rurce miedzianej, ona ma zapewnić szczelność połączenia. W zasadzie za każdym razem po rozkręceniu, przy ponownym skręceniu powinna być wymieniona, a szczególnie wtedy gdy idzie w nowe gniazdo (nowy wielozawór).

 Skocz do forum   Skocz do tematu

Napisane: 2014-08-20, 21:21 


Na Prinsie jeżdżę gdzieś od roku, ostatnio rzeczywiście tankowałem na różnych stacjach, bym musiał sprawdzić dokładnie, gdzie, ale chyba był to albo Statoil albo BP, więc żadne bezfirmowa stacja.

Ja też nie tankuję na stacjach bezfirmowych. Tankuję z reguły na jednej, a na innej tylko jak gdzieś dalej wyjeżdżam. Wtedy też tankowałem na tej stałej i miałem pecha, trafiając na złą dostawę. Nie winiłem za to stacji, bo to był u mnie w zasadzie pojedynczy przypadek i nie słyszałem, aby ktoś na nią narzekał. Też początkowo myślałem nad powiększeniem otworu prowadzącego iglicę, ale do tego nie doszło, bo sytuacja się nie powtórzyła. Sam jestem ciekawy, jak teraz wygląda mój reduktor w środku. U mnie wymieniany filtr gazowy fazy lotnej (wkładka) ma kolor brązowy, ale jest suchy i niebrudzący, więc raczej w gazie, z którego ja korzystam, za dużo balastu nie ma.

 Skocz do forum   Skocz do tematu

Napisane: 2014-08-29, 21:33 

Mam Prinsa już 10 lat i nakręcone na nim 131 kkm i w tym czasie, poza jednorazowym czyszczeniem reduktora (robiłem to sam, więc bez kosztowo), oraz kosztów w filtrów (robocizna moja) innych nakładów finansowych instalacja nie wymagała. Trochę ją przez ten czas poznałem i może dlatego gdybym stawał ponownie przed takim dylematem - jaka, to byłby to znowu Prins, mimo, że mam drugi samochód, z instalacją Dream XXI N, też podobnie bez kosztową (filtry, zestaw naprawczy reduktora, cewka elektrozaworu i czujnik temperatury reduktora), na której nawinięte jest 180 kkm.
Jeżeli ta instalacja była sprawna i i została zdemontowana z myślą o ponownym jej montażu (nie na skróty), to ja bym zaryzykował i zamontował to co jest, bo przy normalnej eksploatacji bez palenia gumy powinna jeszcze wydolić.
Istotne jest to, aby montaż zrobić starannie (to dotyczy również nowych) i istotny (dla mnie) jest łatwy dostęp do takich elementów jak filtry, reduktor, wtryskiwacze - nie chować ich jakby to było coś wstydliwego.

Kupując "nówkę" teoretycznie przez 2 lata mam spokój - gwarancja.

To tak teoretycznie, w praktyce różnie bywa.

 Skocz do forum   Skocz do tematu

Napisane: 2014-08-30, 08:09 

tryszawy napisał(a):
a po wtóre wtryski i reduktor po takim ,,leżakowaniu,, może nie ruszyć.

Myślę, że szanujący się gazmen, sprawdziłby to przed rozpoczęciem montażu, ewentualne uruchomienie reduktora to wg mnie żaden problem, a sprawdzenie wtryskiwaczy i ewentualne ich wyczyszczenie u BDB to też nie majątek.
Strona 3 z 18 [ Znalezione wyniki: 429 ]


Strefa czasowa: UTC + 1


Skocz do:  


            Strona główna forum

Kontakt    |   Najbardziej pomocni    |    FAQ    |   Szukaj    |   Zaloguj    |   Zarejestruj


               

LPG-forum.pl - instalacja LPG, instalacje gazowe, autogaz, STAG 200, 300, VALTEK, LPGTECH, MAGIC JET, Warsztaty LPG, BLAD SILNIKA
AdWords Wałbrzych - Usługi informatyczne Wałbrzych - Preparaty do dezynfekcji

POWERED_BY                Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 -
phpBB SEO